Nawet do 13 mln ton plastiku rocznie trafia do mórz i oceanów. Kwestia zanieczyszczenia środowiska tworzywami sztucznymi jest równie poważna co globalne ocieplenie. O pladze plastikowych odpadów alarmował niedawno „National Geographic” pisząc o tzw. Wielkiej Pacyficznej Plamie Śmieci, pomiędzy Hawajami a Kalifornią. W odpowiedzi na ten problem powstało SCOBY, eko-opakowanie autorstwa Róży Rutkowskiej, absolwentki School of Form Uniwersytetu SWPS.
Sektor spożywczy z roku na rok zużywa coraz więcej plastiku. Według fundacji im. brytyjskiej żeglarki Ellen MacArtuhr, do roku 2050 w morzach i oceanach może być więcej odpadów niż ryb.
Komisja Europejska do 2021 roku planuje objąć zakazem produkcję przedmiotów jednorazowego użytku, wykonanych z tworzyw sztucznych. Znane marki zadeklarowały ograniczenie zużycia opakowań z plastiku na rzecz surowców odnawialnych lub pochodzących z recyklingu.
Róża Rutkowska udowodniła, że istnieją naturalne materiały, które mogą zastąpić plastik. Projektantka stworzyła SCOBY (Symbiotic Culture Of Bacteria and Yeast), tkaninę z grzybka kombuchy o właściwościach membrany, w którą można pakować żywność, jednocześnie przedłużając jej trwałość.
Jesteśmy uzależnieni od tworzyw sztucznych, bo ułatwiają nam przechowywanie ale i gotowanie żywności. Pamiętajmy, że mamy wybór. Możemy zdecydować się na alternatywne opakowania wykonane z kombuchy, alg czy kazeiny. SCOBY jest kompromisem pomiędzy wygodą a troską o przyrodę. Surowiec jest wielofunkcyjny i szybki do uzyskania. Poza tym, może być zjedzony wraz z zawartością lub wyrzucony na kompost. Dzięki temu, zamiast zaśmiecać środowisko będzie je wzbogacać - mówi Róża Rutkowska.
SCOBY to propozycja innego spojrzenia na naturę i rolnictwo, które może konkurować z gotowymi, masowo stosowanymi produktami. Projekt skłania do myślenia o współpracy człowieka z przyrodą, z której obie strony czerpią korzyści. Przyczynia się także do zmniejszenia zanieczyszczenia wywołanego masową produkcją opakowań z tworzyw sztucznych.
Jak wyhodować SCOBY?
Tkanina powstaje w wyniku fermentacji cukrów z wyciągu z odpadów rolniczych przybierając postać membrany na powierzchni płynu.
Przez dwa tygodnie materia tka swoją formę w obrębie naczynia, w którym rośnie przez nawarstwianie, podobnie do cebuli. Proces nie wymaga światła, sterylnych warunków czy zaawansowanych technologii. Jedyne, co jest niezbędne do jego rozwoju, to temperatura około 25 st. Celsjusza - tłumaczy absolwentka School of Form Uniwersytetu SWPS.
Industrialna uprawa
SCOBY może być wykorzystane przez rolników oraz producentów żywności. Zainteresowanie alternatywnymi opakowaniami rośnie również wśród rolników przyszłości, którzy prowadzą farmy wertykalne.
Moi rodzice zajmują się uprawą warzyw, dlatego często obserwowałam procesy zachodzące w środowisku, o których potem uczyłam się w School of Form na specjalności industrial design. Uczelnia pokazała mi, że warto czerpać z interdyscyplinarnego spojrzenia na projektowanie. A przede wszystkim, że można tworzyć nowe rozwiązania i przeciwdziałać globalnym problemom takim jak zanieczyszczenie środowiska. SCOBY jest projektem, który w przyszłości będzie jednym z wielu rozwiązań, które mogą zastąpić tworzywa sztuczne ale to nasze wybory są kluczowe w walce z plastikiem - dodaje Róża Rutkowska.
Projekt znalazł się w finale konkursu MAKE ME! na Łódź Design Festival i był prezentowany na Gdynia Design Days 2018.
Więcej o projekcie na: www.rozajanusz.com i www.instagram.com/make_grow
School of Form to katedra wzornictwa Uniwersytetu SWPS, która w październiku 2011 roku przyjęła pierwszych studentów. Studia stacjonarne trwają 3,5 roku, a po ich ukończeniu absolwenci uzyskują tytuł licencjata Uniwersytetu SWPS na kierunku wzornictwo. Nad unikalnym programem nauczania, który łączy w sobie elementy edukacji projektowej i humanistycznej pracował zespól ekspertów pod przewodnictwem Lidewij Edelkoort, wieloletniej szefowej Design Academy Eindhoven, która jest dyrektorem strategicznym i mentorem School of Form. Tak przygotowany program studiów z zakresu wzornictwa otrzymał najwyższą punktację w konkursie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na kierunki zamawiane.
School of Form współpracuje z polskimi i światowymi projektantami, wykładowcami i ekspertami, pracującymi dla najlepszych marek i firm z różnych branż. Zajęcia prowadzą m.in. Oskar Zięta, Agnieszka Jacobson-Cielecka (dyrektor artystyczna School of Form), Karol Murlak, Bianka Rolando, Mateusz Halawa, Paulina Matusiak, Bartosz Mucha, Paweł Grobelny, Wojciech Dziedzic, Ewa Klekot, Krzysztof Kubasek, Dawid Wiener. Jednym z najistotniejszych elementów strategii nauczania w School of Form jest praktyczne kształcenie, w powiązaniu z biznesem, już na etapie wczesnych projektów. Dzięki partnerskiej współpracy z poważnymi partnerami biznesowymi, którzy wspierają finansowo rozwój studentów, a także oferują im staże w swoich przedsiębiorstwach, studenci będą odbywać praktyki w krajowych i zagranicznych studiach projektowych, firmach produkcyjnych i warsztatach rzemieślniczych w zależności od wybranego przez siebie profilu.


